LATA 1907 —1914
POCZĄTKI KLUBU SPORTOWEGO „SKAWA WADOWICE – OKRES AUTONOMII GALICYJSKIEJ

We wrześniową sobotę roku 1907, z inicjatywy ucznia klasy maturalnej wadowickiego gimnazjum, przybyłego uprzednio z Krakowa do Wadowic, Romana Dietla, zorganizowano pokazowy mecz piłkarski pomiędzy przyjezdną drużyną Czerwonych z Krakowa, bądź z drużyną Józefa Szkolnikowskiego nazywaną „Wisła” a miejscowym Kołem Sportowym „Vadovia”, które uległo piłkarzom krakowskim w stosunku 7:0. W Sprawozdaniach Dyrekcji Gimnazjum w Wadowicach, które nadzorowało rozwój fizyczny młodzieży gimnazjalnej, wydarzenie to opisano w następujący sposób: Już z początkiem roku szkolnego przypatrywaliśmy się zawodom naszych footbalistów z drużyną krakowską na tutejszych błoniach. Piłka wzbudza coraz większe zajęcie.. Znamiennym jest fakt, iż do ,Vadovii” mogli należeć tylko uczniowie gimnazjum, co z kolei ograniczyło możliwości rozwoju fizycznego, pragnącej zaangażować się w nową dyscyplinę sportową, miejscowej młodzieży rzemieślniczej. Dlatego też jeszcze w roku 1907 przedstawiciele cechu rzemieślniczego utworzyli, a następnie zarejestrowali w Sądzie Okręgowym, statut nowego Klubu Sportowego o nazwie „Skawa” skupiającego właśnie przede wszystkim młodzież pozagimnazjalną. Pierwszym prezesem tej drużyny został miejscowy ślusarz – Ignacy Markielowski. Zapewne inicjatywa ta zmobilizowała szeregi gimnazjalistów, którzy w listopadzie roku 1909 przy wyraźnej aprobacie Dyrekcji założyli pod nadzorem nauczyciela filologii polskiej i romańskiej Józefa Lipińskiego – „Koło Sportowe” z własnym statutem, które miało zgrupować jak największą ilość młodzieży dla uprawiania na wzór igrzysk olimpijskich tanich sportów, w tym przede wszystkim właśnie piłkę nożną. Zainteresowanie gimnazjalistów grą w piłkę nożną było tak spore, iż założono przy Kole dwie drużyny, również o nazwie „Skawa” oznaczone odpowiednio numeracją I i H. W kronikach szkolnych odnotowano, iż w „zabawach” z piłką w roku 1910 na Błoniach miejskich uczestniczyło 107 gimnazjalistów z ogólnej liczby 496 uczniów. Mecze rozgrywano przede wszystkim z dobrze zorganizowanymi sportowo drużynami krakowskimi, bądź też słabszymi zespołami z Białej i Bielska. Spośród zapamiętanych tneczy z klubami z Krakowa i okolic, w okresie poprzedzającym wybuch I wojny światowej, możemy wymienić m. in. przegraną „Skawy w roku. szkolnym 1910/11 z Akademickim Klubem Wisła z Krakowa 0:3, który to mecz odbył się na wadowickich Błoniach czy wyjazdową porażkę 2:1. z „Krakusem” w Podgórzu. W przypadku rywalizacji z drużynami z Białej i Bielska, piłkarze „Skawy I” w roku szkolnym 1910/11 odnieśli dwa wspaniałe zwycięstwa, a mianowicie pokonali „Polonię” z Białej. stosunkiem bramek 10:0 i Bielską „Germanię” 8:0. W roku 1911 gimnazjalne drużyny z Wadowic zakończyły rozgrywki zyskując 30 punktów, a jednocześnie tracąc 10. Zespoły „Skawy” I, i „Skawy” II były w tym okresie reprezentowane m. im przez uczniów: Romana Dietla, Władysława Styłę, Waleriana Czumę, Mieczysława Jankowskiego, Wilhelma Zembatego, Józefa Caputę, czy Ludwika Korzenia. Spośród rywali rzemieślniczej „Skawy” należy wymienić in. in. Robotniczo – Katolicki Klub Sportowy „Polonia” z Krakowa, z którym KS „Ska-
w maju 1911 r. na Mikołajskich Błoniach zremisowała 0:0 czy Towarzystwo Sportowe „Krakus”, z którym na przełomie 1910/11 r. „Skawa” najpierw zremisowała 1:1, a następnie przegrała 3:0. Wraz z wybuchem I wojny światowej udział wadowickich drużyn w rywalizacji sportowej zostaje zawieszony. Dopiero w roku 1916 powstaje klub „Biali”, który w związku z poborem zawodników go reprezentujących do wojska i prowadzonymi działaniami wojennymi, przetrwał zaledwie rok.

LATA 1918 —1939
OKRES MIĘDZYWOJENNY
Zakończenie działań wojennych w listopadzie roku 1918, a następnie odbudowa państwowości polskiej przyczyniły się do rozwoju, bądź reaktywacji przedwojennych organizacji i stowarzyszeń sportowych na obszarze II Rzeczpospolitej. W okresie tym odrestaurowana zostaje również strnktura organizacyjna KS „Skawa” Wadowice, aczkolwiek lata międzywojnia, ze względów przede-wszystkim ekonomicznych, nie stanowią okresu świetności dla „Skawy” i wadowickiego piłkarstwa w ogóle. Trudna sytuacja finansowa klubti uniemożliwiła działaczom zgłoszenie drużyny do rozgrywek piłkarskich organizowanych przez Krakowski Okręgowy Związek Piłki Nożnej, do którego należał innych wadowicki zespól „Czarni” powstały w roku 1919, a przemianowany na „Polonię” w dwa lata później. Wraz z powołaniem w grudniu 1919 roku Polskiego Związku Piłki Nożnej działacze „Skawy”, nie mogąc sprostać nadal trudnościom organizacyjno – finansowym, nie decydują się na rozgrywanie meczy pod egidą nowo pown,lanego PZPN, do którego już w roku 1921 przynależy 126 klubów piłkarskich z całej Polski. Tym samym drużyna „Skawy” zostaje zmuszona rozgrywać natenczas mecze, zaledwie o charakterze „towarzysldm”. Spośród nielicznie odnotowanych do roku 1928 imprez footbalowych z udziałem piłkarzy „Skawy” należy wymienić przede wszystkim derby z drużyną KS „Beskid” Andiychów, z miejscowym Żydowskim Klubem Sportowym „Hagibor” (Siłacz) czy z „Babią Górą” Sucha Beskidzka, z którą wadowicki zespół odnotował zapewne jedną z najwyższych porażek w swojej historii 0:11. Rozgrywki Z udziałem piłkarzy „Skawy” ze względu na ich niski poziom sportowy nie cieszyły się dużym zainteresowaniem wśród Wadowiczan. Degradacja sportowa „Skawy” w latach dwudziestych była spówodowana faktem, że do roku 1930 trzon zawodników Klubu stanowili przede wszystkim uczniowie miejscowego gimnazjum, dla których w omawianym okresie możliwość uczestnictwa w imprezach sportowych i ruchowych organizowanych przez Koło Sportowe Uczniów Giinnazjum, wadowickiego „Sokoła” czy właśnie KS „Skawy” było jedną z najpopularniejszych form.spędzania tzw. „wolnego czasu”. Zainteresowanie piłką nożną wśród gimnazjalistów była tak znaczące, że nawet wśród referatów uczniowskich odnotowanych w Sprawozdaniu Dyrekcji Gimnazjum z lat 1929/30 znajdziemy odczyt ucznia nazwiskiem Biclemin, poświecony „Szkodliwości paki nożnej”. Zawodnicy prezentujący wysoki poziom sportowy reprezentowali wspomniany już klub „Polonia” Wadowice, który swoje struktury sportowe oparł stricte na dobrze wyszkolonych fizycznie żołnierzach, odbywających służbę wojskową w miejscowym pułku piechoty.
W roku 1928 w związku z pogarszającą się sytuacją organizacyjną klubu „Skawa”, następuje jego fuzja z wadowickim gniazdem „Sokoła”, dzięki czemu stała się możliwa dalsza egzystencja drużyny piłkarskiej, jednakże już pod wspólną nazwą „Sokół – Skawa: Zapewne działalność „Skawy” pod patronatem „SokoW; uchroniła klub przed rozwiązaniem, czego nie ustrzegła się miejscowa konkurentka „Skawy” – „Polonia; która wraz z nastaniem kryzysu gospodarczego w Polsce w roku 1930 i w efekcie odczuwalnego zubożenia społeczeństwa, w tym również mieszkańców Wadowic, nie mając dalszych podstaw finansowych dla swojej działalności, została zlikwidowana. Wraz z rozwiązaniem klubu „Polonia”, szeregi zawodników „Sokola – Skawy” zasilają dotychczasowi zawodnicy reprezentujący dotychczas biało – czerwone barwy nieistniejącej już „Polonii” Wadowice. W międzyczasie drużyna została zgłoszona do rozgrywek Ligi Podhalańskiej, w której rywalizowała z zespołami z Nowego Targu, Suchej Beskidzkiej i Zakopanego. Wśród zawodników ówczesnej drużyny można wymienić ni. in.: braci Jana i Stefana Górów, Józefa Skowronka, Antoniego Hanusiaka, Franciszka Styk, Stefana Szeląga, Zenona Janika, Romana Brańkę czy wreszcie bramkarza Władysława Brańkę. W połowie lat trzydziestych p oprawia się działalność organilkyj na „Skawy”, głównie dzięki kreatywności ówczesnego działacza Stefana Brandsztera. Mimo to, klub był jeszcze jednak na tyle ubogi, że każdorazowa wyprawa furmanką na mecz mający rozegrać się poza Wadowicami, była finansowana wyłącznie ze środków własnych zawodników. W zależności od odległości, jaka dzieliła Wadowice od miejsca docelowego, gdzie podróżowała drużyna, wyprawa taka trwała od kilku godzin do nawet kilkudziesięciu, jak w przypadku wyprawy do Zakopanego. Wśród wadowickich zawodników i sympatyków piłki nożnej szczególnie zapamiętano mecz z roku 1935 rozgrywany w Wadowicach z druży ną zakopiańską ‚Wysokie Tatry” i wygrany przez miejscową drużynę 4:2. W meczu tym Władysław Brańka, bramkarz wadowickiego zespołu, obronił trzy rzuty karne. Dwa lata później, w roku 1937 klub „Skawa” ponownie zostaje reaktywowany jako Samodzielny organ sportowy. W okresie poprzedzającym wybuch kolejnej wojny światowej na szczególną uwagę zasługuje wydarzenie z roku 1938, kiedy to wydzierżawiono od Lothara Grafa działkę przy ulicy Zegadłowicza, nieopodal koszar wojskowych. Tam też wybudowano z funduszy miejskich nowy stadion piłkarski, gdzie klub „Skawa” rozgrywał swoje mecze aż do roku 1976. Mecz otwarcia nowego stadionu odbył się jeszcze w roku 1938, a przeciwnikiem „Skawy” był istniejący od czterech lat miejscowy Związek Sportowy „Makkabi – Arie”, funkcjonujący w oparciu o zawodników pochodzenia żydowskiego, który zremisował z gospodarzami 5:5. W okresie tym „Skawa” mogła należycie funkcjonować, dzięki wsparciu osób prywatnych, W tym przede wszystkim Stefana Cholereka, wielkiego sympatyka piłki nożnej, byłego zawodnika wspomnianej już „Polonii” i właściciela znanej restauracji przy placu Marszałka Piłsudskiego w międzywojennych Wadowicach. W końcu lat trzydziestych zespół, poza wspomnianymi powyżej zawodnikami, jak podaje B. Czapik, reprezentują: Karol Pindel, Jan Banaś, Marian Pióro, Leon Matyasik, Zbigniew Siłkowski, Tadeusz Brańka, Mieczysław Żak, a także Zych, Fijałkowski i Garncarz.
W latach trzydziestych przy klubie „Sokół – Skawa” poza sekcją piłki nożnej funkcjonowała również sekcja bokserska założona i kierowana przez piłkarza „Skawy”, a zarazem instruktora wadowickiego klubu „Strzelec”, Stefana Harmatę, późniejszego żołnierza Armii Krajowej. Bokserzy z Wadowic trenowali i rozgrywali mecze w hali miejscowego „Sokołu”.

 

LATA 1939 -1945 CZAS II WOJNY ŚWIATOWEJ
Wraz z klęską polskiej wojny obronnej we wrześniu 1939 r., województwo krakowskie na mocy układu Ribbentrop – Mołotow z sierpnia 1939 r., znalazło się pod okupacją nazistowskich Niemiec. Już 12 października 1939 r. decyzją Hitlera m. in. część województwa krakowskiego z Krakowem włączono do nowo utworzonego Generalnego Gubernatorstwa (GG), z kolei tereny zachodniej małopolski, w tym Wadowice, włączono do Rzeszy Niemieckiej. Polityka okupanta wraz z wprowadzeniem na obszarach wcielonych i w GG administracji niemieckiej oparta była na całkowitej dyskryminacji życia kulturalnego Polaków, a co się z tym wiąże, również wszelakich tradycji sportowych. Zarówno na obszarze ziem wcielonych, jak również w Generalnej Guberni do lipca 1940 r. rozwiązano wszystkie polskie towarzystwa i stowarzyszenia, a w dalszej kolejności skonfiskowano ich majątek. Rozporządzenia te bezpośrednio dotyczyły także organizacji sportowych dotychczas działających na ziemiach polskich. Ponadto, w ramach restrykcji przeciwko narodowi polskiemu, Polakom nie wolno było wówczas korzystać z pociągów i innych środków transportu bez specjalnego zezwolenia, co miało wręcz uniemożliwić komunikację, innym nacjom niż niemiecka, pomiędzy miastami administrowanymi przez Rzeszę. Wydano również zakaz gromadzenia się, a także, co znaczące dla degradacji polskiego sportu, zakaz korzystania z wszelakich urządzeń sportowych. Powyższe represje wdrażane przez okupanta, poza walką z polską kulturą i wychowaniem fizycznym, wedle jego zamierzeń mial>, także uniemożliwić Polakom zakładanie organizacji o charakterze konspiracyjnym, a temu niewątpliwie służyłoby dalsze funkcjonowanie klubów sportowych. W ten oto sposób powyższe dyrektywy władz okupacyjnych ograniczyły w znaczącym stopniu działalność istniejących przed wojną organizacji sportowych, w tym również „Skawy” Wadowice, która zgodnie z obowiązującym prawem została zdelegalizowana, a jej majątek przepadł na rzecz III Rzeszy. Jednakże wbrew powszechnemu zakazom uprawiania dyscyplin sportowych przez Polaków i gromadzenia się, w Wadowicach, podobnie jak to miało miejsce w wielu innych miastach anektowanych do Niemiec i przynależnych do Generalnego Gubernatorstwa, odbywAr się nielegalne „imprezy” sportowe, w tym przede wszystkim mecze piłkarskie. Tym samym za W Głębokim i K. Morawskim możemy stwierdzić, iż wówczas sport, podobnie jak inne dziedziny życia kulturalnego, stanowił jedną z form działania polskiego podziemia, organizowaną przez trenerów i zawodników. W przypadku dużych ośrodków miejskich, mogących poszczycić się sporą liczbą zespołów piłkarskich jak np. Kraków, rozgrywano w konspiracji mecze o mistrzostwo klubowe danego miasta. Z kolei w mniejszych skupiskach ludności, w tym m. in. w Wadowicach, organizowano zazwyczaj ad hoc mecze pomiędzy dzielnicami danego miasteczka. Spośród ówczesnych, wywodzących się z Wadowic i okolic, tzw. „dzikich” drużyn możemy wymienić m. in.: „Zaskawie”, „Jaroszowice”, „Gotowiznę” czy wreszcie „Centrum Wadowice”. Reprezentantami poszczególnych zespołów byli w szczególności przedwojenni zawodnicy „Skawy”. Mecze odbywały się na dobrze już znanym większości zawodników Błoniach Mikołajskich czy na boisku urządzonym nieopodal Targowicy. Policja okupacyjna starała się w owym czasie za wszelką cenę zdekonspirować tajne rozgrywki piłkarskie w GG i na obszarach anektowanych do Niemiec. Do historii przeszedł mecz pomiędzy drużynami „Gotowizny” i „Centrum Wadowice” rozgrywany w roku 1942 na obiektach „Sokoła”, podczas którego miała miejsce obława policyjna, w trakcie której, jak wspomina R. Tatka, aresztowano 20 osób. Tym samym, w obawie o dalsze aresztowania. przez policję uczestników nielegalnych
zawodów, zaniechano organizowania meczów o swoistego rodzaju „mistrzostwo Wadowic” na czas bliżej nieokreślony.

LATA 1945 —1989
OKRES „PLURALIZMU POLITYCZNEGO” I PRL
Wraz z wkroczeniem do pojaltańskiej Polski Armii Czerwonej i zakończeniem działań wojennych w Europie w pierwszej połowie 1945 r., status quo ante bellum na polskiej scenie politycznej nie został przywrócony, a kraj, po trwającej sześć lat pożodze wojennej, znalazł się pod „protektoratem” Związku Radzieckiego przez następne 45 lat.
W tej oto nowej rzeczywistości, rozpoczęto restalixację polskiego „życia” kulturalnego, zakazanego uprzednio przez okupanta hitlerowskiego, a w tym okresie noszącego jeszcze znamiona działalności apolitycznej. Struktury organizacyjno – sportowe przedwojennej „Skawy” reaktywowano już wiosną roku 1945, jednakże ze względu na zaistniałą sytuację polityczną, „Skawa” rozpoczęła swoją działalność pod auspicjami socjalistycznej Organizacji Młodzieżowej – JUR”. W okresie powojennym działacze OMTUR „Skawa”, podobnie zresztą jak znamienita większość ówczesnych organizacji o charakterze sportowym, zmagali się z wręcz katastrofalną sytuacją finansową klubu, wówczas też w sukurs swojej drużynie przyszli jej sympatycy, a zarazem mieszkańcy Wadowic, którzy z własnych środków finansowych pokryl najpotrzebniejsze wydatki niezbędne do funkcjonowania klubu (zakup butów czy przeszycie piłek). Drużyna piłkarska do roku 1948, ze względu na wysoki stopień dewastacji przedwojennego boiska przy ul. Zegadlowicza, rozgrywała swoje mecze na boisku „Sokoła” nieopodal rzeki Choczenki, który to plac uprzednio również został dostosowany do niezbędnych standardów z funduszy ówczesnych działaczy OMTUR „Skawa”, w tym m. in. Stanisława Petka, który, jak wspomina R. Tatka, z własnych funduszy przystosował budynek pobliskiej mydlarni na siedzibę Tubu. W tym czasie wadowiccy piłkarze rozgrywali swoje mecze w klasie A i B podokręgu Bielsko – Biała. Pierwszym odnotowanym meczem po zakończeniu wojny było spotkanie z drużyną andrychowską wygrane przez OMTUR „Skawę” w stosunku 8:0 Jeszcze w tym samym
roku bardzo dobra postawa sportowa piłkarzy OMTUR – u „Skaw4 doprowadziła ich do pierwszego miejsca w tabeli w swojej klasie rozgrywkowej, a następnie do meczu barażowego z KS „Soła” Żywiec, zorganizowanego na neutralnym boisku BBTS Bielsko – Biała (zespół żywiecki rozgrywał swoje mecze wraz ze „Skawą” w lidze klasy A i wraz z końcem sezonu sportowego zdobył taką samą ilość punktów, co wadowiccy piłkarze), którego stawką był awans do, silniejszej sportowo, Ligi Śląskiej.Mecz ów zostal jednak przez „Skawę” przegrany w stosunku 1:0. Ponadto w sierpniu 1948 r. zakończono renowację stadionu przy ul. Zegadlowicza i, dokładnie w dziesiątą rocznicę jego inauguracji, zawodnicy „Skawy” ponownie mogli reprezentować barwy Idubowe na własnym obiekcie sportowym.
Jeszcze w tym samym miesiącu, w związku z fuzją polskich organizacji młodzieżowych (w tym m. in. OMTUR – u) w jedną, a mianowicie w Związek Młodzieży Polskiej (ZMP) podległy Polskiej Partii Robotniczej, a następnie jej sukcesorce Polskiej Zjednoczonej Partii Robotniczej, klub „Skawa” dotychczas funkcjonujący nominalnie pod patronem OMTUR -u, został zobowiązany do zmiany, jak się okazało na bardzo krótko, nazwy na KS „ZMP – Skawa” Wadowice. W roku kolejnym piłkarze „Skawy” zdobyli samo-d zielne mistrzostwo klasy A, wspomnianego już podokręgu bielskiego, a spośród 18 wtenczas rozegranych meczy, najwyższe zwycięstwo „Skawi) i jej późniejszy sukcesor „Związkowiec” odniósł nad zespołem „Leszczyński” rozegranym w Wadowicach 18 IX w stosunku 9:2 dla gospodarzy zawodów. Sukces „Skawy” w rozgrywkach piłki nożnej byłby okazalszy, gdyby nie wówczas przeprowadzona reforma rozgrywek ligowych, mocą której „ZMP – Skawa” została relegowana do krakoWskiego Związku Piłki Nożnej, decyzja ta przekreśliła sportowe aspiracje wadowickich piłkarzy, którzy kolejny sezon, według odgórnych ustaleń, zaczęli ponownie w lasie A krakowskiego okręgu. Na szczególną uwagę zasługuje mecz towarzyski o charakterze międzynarodowym (jak również propagandowym) rozegrany w połowie 1949 r. w Wadowicach z bratysławskim Klubem Sportowym, kiedy mimo niekorzystnego wyniku do przerwy; 3:0 dla gości, piłkarze „Skawy” w kolejnej odsłonie meczowej pokazali grę pełną animuszu i po zaciętym meczu przegrali 5:3. Rok 1949 przeszedł również do historii jako rok rewolucji organizacyjnej polskiego sportu, gdyż, jak zauważa A. Nowakowski, w efekcie postępującego już wtenczas od kilku lat upolityczniania i ujednolicania różnorakich dziedzin polskiego życia społecznego, w tym również sportu, na modłę sowiecką, Komitet Centralny PZPR i podległy mu Sejm Ustawodawczy zdelegalizowały; mocą
uchwał sejmowych, silnie apolityczne i demokratyczne organizacje sportowe, w tym m.in. Towarzystwo Gimnastyczne „Sokół’, z kolei pozostałe zostały podporządkowane, podległemu Radzie Ministrów, Głównemu Komitetowi Kultury Fizycznej. W następstwie, czego koła sportowe zostały przypisane do różnorakich zrzeszeń sportowych wywodzących się z ówczesnych resortów siłowych (jak np. „Gwardia” i Wojskowe Kluby Sportowe) czy zrzeszeń związkowych opartych na wybranej grupie zawodowej, np. „Włókniarz”, „Kolejarz” czy „Samorzadowiec” – oparty na pracownikach gospodarki komunalnej. Reasumując, dla meritum sprawy niniejszego opracowania, wspomniana reforma jest o tyle ważna, iż właśnie w tym roku „ZMP – Skawa” utraci swoją historyczną i tradycyjną nazwę, a jej sportowcy, którzy jesienią roku 1949 przystępowali do rywalizacji sportowej jako zawodnicy KS „Związkowiec”, z kolei od grudnia 1950 r., po połączeniu tego klubu z miejscowym Kołem Zrzeszeniem „Kolejarz”, w barwach nowego zespołu Związkowy Klub Sportowy „Kolejarz’: Wspomniana fuzja, poza aspektami ideologicznymi i politycznymi, miała również charakter utylitarny, gdyż jak wynika z protokołów posiedzeń Zarządu Klubu z roku 1950, już w styczniu tego roku zespół ówczesnego „Związkowca” posiadał 229 zawodników, kiedy niespełna rok wcześniej w „ZMP – Skawa” było ich zaledwie 76, co de facto oznacialo gwałtowny wzrost wydatków na działalność sportową klubu, którym Zarząd „ZMP – Skawa” nie mógł wówczas podołać. Progres w liczebności reprezentantów klubu należy przede wszystkim wytłumaczyć zakładaniem i rozwojem w latach 1948 – 1949 innych sekcji sportowych poza piłką nożną. Sprawozdanie Zarządu Klubu za okres od 7 V 1949 do 8 I 1950 spośród czynnie działających sekcji wymienia: piłkę nożną, sekcję motocyklową, narciarską, ping – pongową, siatkówki i tenisa. Doldimentacja ldubowa nie zawiera informacji na temat sekcji lekkoatletycznej, która jak podaje na podstawie au- topsji R. Tatka – pierwszy trener tej sekcji, utworzona została także w roku 1949. W roku 1950 do wspomnianych dyscyplin
sportowych zorganizowanych przy KS „Związkowiec” dochodzą kolejne, a mianowicie sekcja gimnastyczna, której tradycje w Wadowicach sięgają już roku 1887, kiedy założono tutaj Koło Towarzystwa Gimnastycznego „Sokór Wiatach 1948 – 1952 sekcj ąkierowałbyly reprezentant Polski i niedoszły olimpijczyk w tej dyscyplinie sportowej – Zenon Kęcki.
W kolejności posiadająca w Wadowicach swoją historyczną tradycję z lat trzydziestych sekcja bokserska założona przez Władysława Rodkiewicza, który pod datą 24 X 1950 r., w sprawozdaniach ldubowych tak oto opisuje pierwsze miesiące funkcjonowania powojennego boksu w Wadowicach: sekcja bokserska liczy 23 członków. Żyje i rozwija się. Treningi odbywają się dwa razy w tygodniu. Niestety, £omimo dobrego materiału na bokserów i wielkich chęci trenujących, nie mogłem dużo robić, gdyż brak przyborów sportowych, koniecznych do trenowania, stały temu na przeszkodzie. Pieniędzy zaś w Klubie na zakup sprzętu nie było. Obecnie przeszkadza nam bardzo brak lokalu odpowiedniego do przeprowadzania treningów pod dachem, gdyż chłody jesienne nie pozwalają na pracę na powietrzu. Z podobnymi problemami zmagały się również pozostałe sekcje, przyladowo zawodnicy męskiej sekcji siatkówki, której organizacją zajął się również rok wcześniej Władysław Rodkiewicz, którzy z własnej inicjatywy w roku 1950 zbudowali odpowiednie boisko do gry w piłkę siatkową przy wydatnej pomocy aktywnego i obdarzonego zdolnościami organizacyjnymi działacza klubowego Stanisława Petka, gdyż, dotychczas, jak wspomina dalej trener Rodkiewicz: nie posiadaliśmy arii boiska […], ani piłki ani nawet siatki.
W znacznie gorszym położeniu byli zawodnicy nowo utworzonej sekcji piłki kosZykowej, gdyż w przypadku tej dyscypliny sportowej boisko można było wybudować tylko i wyłącznie przy pomocy specjalistycznego sprzętu niwelującego nierówności usytuowane na jego nawierzchni, na tę inwestycję z kolei klub nie posiadał odpowiednich środków finansowych, gdyż mimo uzależnienia od Głównego Komitetu Kultury Fizycznej
(podległego Prezesowi Rady Ministrów), sytuacja ekonomiczna była iście katastrofalna. Potwierdzać się to zdaje zresztą bilans finansowy klubu zatwierdzopy przez Komisję Rewizyjną w dniu 7 1 1950 r., w którym subwencje od państwa wynosiły zaledwie 177 000 zł i 40 gr., a z kolei wydatki administracyjne, podatki, różnorakie opłaty, utrzymanie ówczesnych siedmiu sekcji i budynków (terenów) klubowych przekraczało kwotę rzędu 576 000 zł. Z tego też powodu Zarząd „Związkowca” podjął decyzję o połączeniu się końcem r4u 1950 ze wspomnianym klubem kolejarskim. Lata kolejne, mimo niedoboru funduszy, są okresem zdecydowanego rozwoju kultury fizycznej pod patronatem Związkowego Klubu Sportowego „Kolejarz’: Poza wspomnianymi sekcjami powstają nowe: szachowa, kolarstwo, siatkówka żeńska, turystyka, piłka ręczna czy strzelectwo. W ten sposób już w roku 1953 możemy w protokołach „Kolejarza” znaleźć informacje,
do koła należy 669 członków, w tym 275 kobiet. Celem usprawnienia organizacyjnego zaplecza, każdej z powstałych sekcji, jeszcze w roku 1951 na wniosek członka Zarządu Koła „Kolejarz”, Mariana Drewniaka, wprowadzono funkcję kierownika dla każdej z sekcji. Największe sukcesy w tym czasie odnosi sekcja turystyczna, kierowana przez Stanisława Petka, która w jednym tylko 1952 r. zorganizowała 57 wędrówek pieszych I narciarskich, z tego 14 w Tatrach, 27 w Beskidach, 4 w Sudetach i 12 w innych regionach Polski; w wędrówkach tych brało udział 2000 uczestników. Rok 1952 był również rokiem największych sukcesów sekcji gimnastycznej, gdyż jej przedstawiciele rywalizowali w Centralnych Mistrzostwach Gimnastycznych Zrzeszenia „Kolejarz” w Przemyślu, gdzie zdobyli drużynowo miejsce drugie. Dalej jest sekcja narciarska, która mimo podziału na narciarstwo: kwalifikowane, masowe i turystyczne, odnosiła bardzo duże sukcesy sportowe na arenie ogólnopolskiej, jak przykładowo zajęcie 16 miejsca w drużynowych mistrzostwach Polski w 1953 r. Wśród osiągnięć sportowych zawodników „Kolejarza” nie można pominąć również wyników reprezentacji szachowej, której zawodnicy zdobyli w 1953 roku Mistrzostwo Powiatu Wadowickiego i po zaciętych szachowych bojach zakwalifikowali się do Mistrzostw Wojewódzkich, zdobywając 6 miejsce po wyrównanej walce z drużynowym mistrzem Polski z 1951 roku. Słabszą postawę sportową w latach pięćdziesiątych wykazywali piłkarze „Kolejarza”, którzy do roku 1954 rozgrywali swoje zawody w krakowskiej klasie A, a następnie ulegli degradacji do klasy rozgrywkowej typu B. Zarząd Klubu jeszcze w roku 1954 szukając swoistego rodzaju przyczyn takiego stanu rzeczy, w swoim sprawozdaniu za rok wcześniejszy stwierdził, iż: sekcja ta pomimo trzyosobowego kierownictwa nie zdobyła zadowalających osiągnięć. Wspomnieć musimy o braku należytej dyscypliny ujawniającej się w nie uczęszczaniu na treningi […] Obecna słaba frekwencja na treningach jest sygnałem, że sekcja nie pracuje dobrze, a Rada na najbliższym posiedzeniu będzie musiała przeanalizować dogłębnie prace sekcji piłki nożnej i jej kierownictwa i znaleźć sposób na podniesienie dyscypliny. Owym sposobem, jak się okazało, miało być wystawienie do składu pierwszej drużyny kilku zawodników młodych, zdyscyplinowanych i uczęszczających stale na treningi, co, mimo szćzerych chęci Zarządu Koła, osłabiło zdecydowanie wartość sportową drużyny. W tym samym czasie ( w 1954 r.) sekcja żeńska piłki siatkowej zostaje przymusowo wydelegowana

ze struktur KS „Kolejarz” i siatkarki zostają zobligowane do rozgrywania swoich meczy pod auspicjami, jak wówczas sądzono, bardziej odpowiedniego dla kobiet, klubu „Start’: Kolejne ważne postanowienie względem struktur organizacyjnych Koła „Kolejarz”; zostało podjęte podczas posiedzenia sprawozdawczego Rady Koła w dniu 9 III 1955 r., kiedy to na wniosek działacza, Idziego Ćwięka, zostaje jednogłośnie podjęta decyzja o powrocie do historycznej nazwy Koła – „Skawa”, co było zresztą zgodne z centralnym zarządzeniem Głównego Komitetu Kultury Fizycznej, który zapowiadał możność przyjęcia przez Koła obok nazwy zrzeszenia sportowego, również nazwy Koła. Mimo jednak pozytywnej decyzji Rady Koła odnośnie zmiany nazwy klubu, formalnie KS “Kolejarz – Skawa” rozpoczął swoją działalność wraz z ustanowieniem i wprowadzeniem nowego statutu dopiero w roku 1957. W tym miejscu należy również przypomnieć, iż swój akces do tego klubu 2 października 1956 roku zgłosiła, z pozytywnym skutkiem, sekcja piłkarska wadowickiego ZS „Start”. W okresie p.oprzedzającym jubileusz pięćdziesięciolecia istnienia „Skawy” Wadowice, klub odnotowywał największe sukcesy w boksie, zawodnicy tej dyscypliny sportowej pod kierownictwem Kazimierza Korzetiiowskiego, zdobyli w Andrychowie w dniach ’27 – 28 VIII, III miejsce drużynowo w rywalizacji o Puchar Beskidów, a z kolei indywidualnie I miejsce zajęli zawodnicy: Sadek (w wadze papierowej), Balwierz (w piórkowej), Cholewa (w półśredniej), Rataj (w średniej). W roku 1956 widoczne są również pozytywy w działalności
sportowej sekcji piłkarskiej, której sportowcy, mimo że grają nadal tylko o mistrzostwo klasy B, to najpierw 9 IX w pokazowym meczu pokonują 2:1 w Wadowicach drużynę czechosłowacką, „Slawoj Secowce; a następnie dwukrotnie w rywalizacji o Puchar Polski, pozostawiając w polu Beskid Andrychów w stosunku 2:1 i 12:0. Zapewne poprawa jakości gry przez wadowickich piłkarzy była efektem wprowadzenia jeszcze w roku 1955 „Regulaminu współzawodnictwa Sekcji Piłki Nożnej”, który, według jego inicjatorów, miał w niedalekim czasie doprowadzić do podniesienia dyscypliny i poziomu sportowego, a m. in. poprzez punktowany udział w treningach zawodnicy mieli zostać zobligowani do zwiększenia zaangażowania we własny rozwój sportowy. Sytuacja sekcji piłki nożnej w latach kolejnych będzie ulegała systematycznej poprawie, na co niebagatelny wpływ miał także, a może przede wszystkim, transfer w roku 1957 dotychczasowych zawodników „Startu” do struktur KS „Kolejarz – Skawa”. W międzyczasie, kiedy sportowcy rywalizowali o prymat sportowy w swoich dyscyplinach, rok 1957 dla działaczy klubowych był czasem przygotowań do obchodów jubileuszu 50 -4, lecia istnienia Klubu Sportowego „Skaw4 których punktem kulminacyjnym była, zorganizowana w dniu 6 września, uroczysta Akademia w Powiatowym Domu Kultury, gdzie wręczono nowo ufundowany sztandar i odznaczenia dla zasłużonych działaczy KS „Skawa’: W roku kolejnym w ramach obchodów jubileuszowych odbyły się w dniach 7. i 14.
września zawody sportowe w wykonaniu siatkarzy, piłkarz I. i II. drużyny, reprezentacji piłkarskiej „oldboy” i zawodników lekkiej atletyki.
W roku 1960 pierwsza drużyna piłkarska „Skawy” odniosła największy sukces sportowy w swojej wówczas 53 letniej historii, wtedy po rozegraniu w rundzie wiosennej klasy A, ośmiu spotkań, zespół „Slcawy” uzyskał pierwsze miejsce w swoich rozgrywkach, dzięki czemu awansował do III ligi. W lidze tej piłkarze „Skawy” mimo braku odpowiedniego doświadczenia w rywalizacji sportowej na tym szczeblu rozgrywek, na półmetku rozgrywek sezonu 1960/61 zajmowali VI miejsce. Wiosną tego samego roku przy Klubie „Kolejarz – Skawa: z inicjatywy Mariana Drewniaka i Andrzeja Lenia, utworzono sekcję męską piłki ręcznej w ldasie junior, gdyż, ze względu na brak zainteresowania, plan założenia 7 – osobowej drużyny seniorów nie został zreąlizowany. Pierwszy sezon rozgrywek piłkarze ręczni w grupie B, kasy A rozgrywek juniorów województwa krakowskiego zajęli IV miejsce na 8 startujących drużyn, co ówczesny Zarząd Klubu uznał za spory sukces sportowy wadowickiej młodzieży szkolnej. Protokół sprawozdawczy z działalności klubu „Kolejarz – Skawa” za rok 1960, wymienia, poza wspomnianymi, jeszcze jedną sekcję funkcjonującą wtenczas w strukturach klubowych, a mianowicie piłkę siatkową reprezentowaną przez mężczyzn, którzy wywalczyli w roku 1960 awans do rozgrywek III ligi. Ważną cezurą czasową w dziejach „Skawy” jest rok 1962, kiedy to na wniosek miejscowych działaczy klub opuścił struktury „Kolejarza” i zgłosił swój akces do Zrzeszenia Ludowych Zespołów Sportowych, pod egidą którego będzie występował do końca wieku XX, jako LKS „Skawa” Wadowice. Jednocześnie do „Skawy” przyłączono sekcję podnoszenia ciężarów, która dotychczas działała w ramach LZS – u Targanice, (której zawodnicy jeszcze w tym samym roku zdobyli pierwsze miejsce na ogólnopolskich mistrzostwach LZS – ów), a także reaktywowano sekcję lekkiej atletyki. Lata kolejne to, mimo przynależności klubu do wspomnianego już LZS, notoryczne zmaganie się z trudnościami finansowymi. Brak odpowiednich funduszy destabilizował pracę klubu w takim stopniu, iż już 11 lipca 1963 r. ówczesny prezes Władysław Sadowski podczas posiedzenia Zarządu, poddał pod rozwagę obecnych kwestię ewentualnego ograniczenia działalności ldubu poprzez zlikwidowanie części sekcji, co nie znalazło aprobaty zebranych członków Zarządu. Podczas przeprowadzonej 29 sierpnia 1963 r. narady przedstawicieli klubu z wszystkim trenerami działających sekcji, jeden z członków Zarządu -Stanisław Orkwiszewski stwierdził ponadto, że nie ma mowy o likwidacji jakiejkolwiek sekcji, wszystkie istniejące przy klubie sekcje muszą w dalszym ciągu kont ynuować swoją pracę zaś kwestie finansowe poszczególnych sekcji będą w miarę możliwości regulowane na bieżąco. Dlatego też w kolejnych miesiącach, w związku z niemożnością wyasygnowania większych środków od Rady Wojewódzkiej LZS jako głównego
opiekuna klubu, działacze podjęli stosowne działania mające na celu poprawę finansów klubowych, przede wszystkim poprzez współpracę z zakładami pracy znajdującymi się na terenie miasta, jak m. in. Wadowickie Przedsiębiorstwo Betonów i Kruszyw, Wadowickie Zakłady Przemysłu Terenowego czy wreszcie Powiatowy Związek Gminnych Spółdzielni (PZGS) w Wadowicach. W okresie tym klub reprezentowało 127 zawodników, którzy natenczas zrzeszeni byli w sekcjach męskich: piłki nożnej, piłki siatkowej, piłki ręcznej (sekcja została zlikwidowana w końcu roku 1965). Jak wynika ze Sprawozdania klubowego za działalność w roku 1965, w planie ujęto również niewyczynową organizację sekcji turystycznej i tenisa stołowego. W roku 60 – tego jubileuszu powstania „Skawy” przy strukturach klubowych, stricte z inicjatywy wieloletniego zasłużonego entuzjasty wadowickiej piłki siatkowej, Józefa Bernasia, utworzono żeńską sekcję tej dyscypliny sportowej, która do roku 1964 działała przy miejscowym „Starcie”, a następnie została rozwiązana. Z początkiem lat 70 – tych ówczesny Zarząd LKS „Skaw4 kierowany przez prezesa Kazimierz Handzlika, zainicjował szereg prac modernizacyjnych, którymi objęto obiekty klubowe. W tym czasie odrestaurowano budynek klubowy, przeprowadzono renowacje trybun i ich zabezpieczeń, a przede wszystkim wykonano asfaltowe boisko do piłki ręcznej, które w sezonie zimowym służyło za lodowisko dla miejscowej młodzieży. Powyższe prace modernizacje umożliwiły członkom Zarządu w następnych miesiącach roku 1970. zachęcić do współpracy z klubem kilka kolejnych firm z okolic Wadowic, w zamian za umieszczenie reklam wokół bieżni na już unowocześnionym stadionie, co z kolei gwarantowało klubowi pewną stabilizację ekonomiczną. W tym czasie pod patronatem klubu występują już tylko dwie sekcje, a mianowicie: piłka nożna i siatkówka. Sekcja piłki nożnej składała się natenczas z czterech drużyn tj. zespołu I rozgrywającego swoje mecze w klasie okręgowej pod kierownictWem Franciszka Kowalskiego, zespołu II – prowadzonego przez trenera Pyrzyckiego w klasie B; grupy juniorów pod nadzorem Ludwika Młynarskiego i trampkarzy, którymi kierował znany historyk wadowckiego sportu Bronisław Czapik.
Z kolei piłka siatkowa podzielona została na zespoły męski i żeński, przy czym pierwszy z wymienionych składał się z trzech drużyn: seniorów rozgrywających swoje mecze w klasie okręgowej, juniorów i młodzików. Drużyna żeńska w sezonie 1969/70 podzielona była na dwie grupy: seniorską rozgrywającą swoje zawody w klasie A i juniorską; należy jednak zaznaczyć, iż średnia wieku grupy starszej – seniorek w omawianym okresie wynosiła 16 lat, w tym 9 zawodniczek było w wieku junior. W połowie lat 70 – tych, podobnie jak w przypadku sekcji siatkarskich, do I zespołu piłki nożnej włączono młodszych zawodników, dzięki czemu w sezonie 1974/75 średnia wieku tej drużyny wynosiła zaledwie 19 lat. Zmiany te wynikały częściowo ze słabszej postawy starszych zawodni-
ków, z którymi klub rozstai się już po zakończeniu sezonu 1972/73, a także w związku z progresem popularności piłki nożnej wśród młodzieży, co było konsekwencją m. in. bardzo dobrej postawy sportowej reprezentacji Polski w tej dyscyplinie na Igrzyskach Olimpijskich w Monachium w roku 1972. Sukcesywna praca z młodymi zawodnikami przyniosła spodziewane efekty już w roku 1974, kiedy na zakończ nie rozgrywek drużyna seniorów zajęła IV miejsce w swojej klasie rozgrywkowej. W lipcu tego samego roku, jak wynika z dokumentów archiwalnych klubu, LKS „Skaw, z inicjatywy władz powiatowych Kultury Fizycznej i Turystyki oraz działaczy klubowych, piłkarze rozegrali w związku z obchodami XXX – lecia PRL na własnym obiekcie kolejne międzynarodowe spotkanie, w którym przeciwnikiem była drużyna „Motor” Torgau z Niemieckiej Republiki Demokratycznej, wygrane przez wadowicki zespół w stosunku 2:1. Trzy miesiące później piłkarze rewizytowali obiekt swojego lipcowego rywala z NRD, gdzie odnieśli kolejne zwycięstwo 4:2. Spory sukces w przerwie rozgrywkowej w roku 1974 odnieśli seniorzy II drużyny, którzy zdobyli przechodni puchar Rady Powiatowej LZS, o który rywalizowano z okazji Dnia Piłkarza. W przypadku sekcji siatkówki: kobiety w latach 1973 i 1974 zajęły dwukrotnie II miejsce w grupie A, co premiowało zawodniczki „Skowy” do rozgrywania baraży o wejście do Ligi Okręgowej. Jednak, jak wynika ze Sprawozdań Zarządu za lata 1973 – 1974, z powodu zdekompletowania drużyny na skutek odejścia na studia zawódniczek – awans do ligi okręgowej był poza zasięgiem osłabionej drużyny.
Mimo tego nie powodzenia praca trenerska Adama Jury i Andrzeja Gawrońskiego przyniosła pozytywny skutek w postaci powołania do kadry siatkarskiej juniorów województwa krakowskiego w sezonie 1973/74 zawodników: Stanisławy Kurzyniec i Zbigniewa Woźnego. Rok 1974 był rokiem inauguracyjnym dla sekcji pffid koszykowej, która, w myśl podjętej uchwały przez Zarząd Klubu, zostaje powołana w oparciu o potencjał zawodniczy i zaplecze rozwiązanej sekcji koszykarskiej przy wadowickim MKS „Szarotka”, zrzeszającym koszykarzy od roku 1973. W początkowym okresie swojej działalności sekcja ta liczyła 40 zawodników skupionych w trzech drużynach: seniorów rozgrywających mecze w klasie A oraz juniorów i juniorów młodszych, które były prowadzone przez trenera Michała Ogiegłę. W okresie poprzedzającym obchody 70 – lecia klubu, sukcesy sportowe w swoich klasach rozgrywkowych odnosiły siatkarki, drużyna I zajęła ponownie miejsce II w lidze A – klasowej, co zagwarantowało zawodniczkom możliwość rywalizowania w spotkaniach eliminacyjnych o prawo gry w Lidze Okręgowej, które, niestety, nie przyniosły wówczas pozytywnych efektów. Pomimo tego w tym samym sezonie siatkarki zajęły I miejsce w rozgrywanej w Andrychowie T – szej Spartakiadzie LZS województwa Bielsko – Biała. Pozytywnie swoją rywalizacje zakończyły juniorki, które awansowały w sezonie 1974/75 do klasy A. Równie dobrze prezentowali się piłkarze, którzy na zakończenie sezonu 1974/75 zajęli następujące lokaty: seniorzy w ldasie A – 2 miejsce na 14 zespołów startujących w rozgrywkach, seniorzy w ldasie B – 4 miejsce, również na 14 zespołów startujących i juniorzy w klasie A – 4 miejsce na 13 zespołów uczestniczących w zawodach. W okresie pomiędzy rozgrywkami piłkarze uczestniczyli w zgrupowaniu w węgierskiej miejscowości Szeged, gdzie rozegrali dwa spotkania piłkarskie o charakterze towarzyskim z drużyną SC „Telege”. Jesienią 1975 r., po zakończeniu pierwszej rundy rozgrywek o mistrzostwo międzypowiatowej klasy rozgrywkowej, grupa seniorów uplasowała się na II miejscu w tabeli, co, uwzględniwszy, że w zawodach uczestniczyło 16 drużyn, było sporym sukcesem. Wiosną 1976 r., przy bardzo dobrej postawie piłkarzy „Skowy’: drużyna seniorów awansowała do Ligi Wojewódzkiej. Szczególnym rokiem w działalności klubu był jubileuszowy rok 1977, wówczas to przekazano do użytkowania LKS „Skowa” Wadowice nowo wybudowany obiekt sportowy, który miał zastąpić wykorzystywany do celów sportowych od blisko 40 lat obiekt przy ulicy Zegadłowicza, gdzie rozpoczęto już jesienią 1976 r. prace przygotowawcze pod budowę bloków mieszkalnych. Stadion przy ulicy Błonie zbudowany z.okazji „650 – lecia lokacji miasta Wadowice” został sfinansowany ze środków społecznych zebranych przez specjalnie powołany do tego celu Komitet pod kierownictwem działacza klubowego Rafała Tatki i przy wydatnej pomocy miasta. Koszt całkowity budowy 2 płyt piłkarskich, 2 płyt z asfaltu, trybuny i pawilonu klubowego przeznaczonego na szatnie, natryski,
zaplecze gospodarcze i mieszkanie, wyniósł niebagatelną wtenczas sumę 16 648 547 ówczesnych złotych. Uroczystości inauguracyjnego nowego stadionu połączono z obchodami jubileuszu 70 – lecia istnienia Klubu „Skawa”, które odbyły się w maju 1977 r. Wśród zaplanowanych wówczas okolicznościowych imprez należy wymienić m. in. rozgrywki turniejom w piłce siatkowej mężczyzn o Puchar Naczelnika Miasta, rywalizację kobiet w siatkówce o przechodni Puchar Przewodniczącego Rady Miejskiej w Wadowicach czy zawody w piłce koszykowej juniorów o Puchar Prezesa Klubu -Mariana Witkowskiego. Apogeum uroczystości jubileuszowych był mecz „oldboy” pomiędzy KS „Cracovid Kraków, a drużyną „oldboy” LKS „Skawy” Wadowice. Niestety, rok jubileuszowy i uroczyste jego obchody nie uchroniły piłkarzy przed spadkiem z Ligi Wojewódzkiej, co było konsekwencją zajęcia na koniec sezonu 1976/77 skazanego na degradację, miejsca XIII Podobny regres następuje w sekcji piłki siatkowej mężczyzn, do czego przyczyniło się zajęcie przez juniorów ostatniego, tj. VIII miejsca w Lidze Okręgowej, co było m.in. konsekwencją braku wymaganej liczby zawodników. Duży sukces za to odnieśli koszykarze, którzy zarówno w grupie senior, jak i junior awansowali w roku 1977 do Ligi Okręgowej, w roku kolejnym zwyciężając 11 spotkań mistrzowskich na 12 rozegranych wywalczyli awans do klasy międzywojewódzkiej. Sukcesy odnosiła również działająca od 1976 r. sekcja brydża sportowego, której reprezentanci pod kierownictwem Stanisława Juszczyka w sezonie 1976/77 zajęli II miejsce na. 10 ,startujących zespołów w Lidze Okręgowej. W końcu lat 70 – tych stabilizuje się pozycja żeńskiej sekcji siatkówki i mimo że sekcja ma kłopoty [ ze zwalnianiem się zawodniczek, które ukończyły zawodowe lub średnie wykształcenie podejmując pracę lub naukę na wyższych uczelniach i w ten sposób ubywają z sekcji nieraz najlepsze zawodniczki, to poziom sportowy prezentowany przez siatkarki w owym okresie był wysoki, a świadczyć o tym mogą III miejsce seniorek w Lidze Wojewódzkiej w sezonie 1977/78, czy również III miejsce juniorek na tym samym szczeblu rozgrywek. Działacze „Skawy” w swoich sprawozdaniach przyznawali duże zasługi w krzewieniu wśród kobiet i dziewcząt tej dyscypliny, kierownikowi sekcji Józefowi Bernasiowi i trenerowi Jamrozikowi, prowadzącemu szkółkę dla dziewcząt, stanowiących bezpośrednie zaplecze dla starszych d rużyn. W przypadku sekcji męskiej, rozgrywała ona do roku 1979 swoje mecze w Lidze Okręgowej, w czym dużą zasługę miał ówczesny trener i zarazem kierownik sekcji- Józef
Zeman, którego zawodnicy zmagali się nie tylko z ligowymi przeciwnikami, ale również: z brakiem środków transportowych na wyjazdy, brakiem obozu przygotowawczego przed sezonem czy brakiem środków finansowych na sprzęt.
Dlatego też w związku z takową sytuacją tej sekcji, uległa ona rozwiązaniu z końcem lat 70 – tych. W roku 1981 największymi osiągnięciami sportowymi może poszczycić się ponownie sekcja piłki koszykowej, do której w tym czasie przynależy 16 zawodników i mimo braku odpowiednich funduszy na działalność, koszykarze regularnie zdobywali wysokie pozycje w tabeli Ligi Międzywojewódzkiej. Z kolei młodzicy występowali w Turnieju o Puchar im. T. Michałowskiego, w którym zajęli IV lokatę, wyprzedzając w ogólnej klasyfikacji takie zespoły jak Unia Tarnów, MKS – Kraków – Nowa Huta, Wisła Kraków II, czy AZSAWF Kraków. Uznanie wśród obserwatorów tego turnieju zyskał zawodnik LKS „Skawy” – Krzysztof Maślanka, który zajął wysokie VI miejsce wśród najlepszych strzelców turnieju, zdobywając 212 punktów. Wraz z wprowadzeniem stanu wojennego grupy juniorów przy sekcji piłki koszykowej przestały funkcjonować, przede wszystkim ze względu na pogorszenie się sytuacji materialnej sekcji i klubu w ogóle. Z regresem sportowym zmagali się także piłkarze, którzy w sezonie 1980/81 zajęli ostatnie miejsce w Lidze Okręgowej i zostają zdegradowani do klasy A. Sukcesem za to jest wywalczenie przez trampkarzy mistrzostwa podokręgu Wadowic w 1981 r. i zajęcie przez tę drużynę III miejsca na poziomie wojewódzkim. W tym samym czasie siatkarki uczestniczą w licznie organizowanych turniejach m. in. w rywalizacji o Puchar Przewodniczącego Wojewódzkiej Federacji Sportu w Bielsku – Białej czy świętochłowickim Turnieju o Puchar „Wiosny Świętochłowickiej” z udziałem silnych zespołów III Ligi Śląskiej, w którym zawodniczki z Wadowic zajęły I miejsce, pozostawiając w tyle pokonane zespoły: „Ruchu” Chorzów, „Zgody” Świętochłowice czy KS „Lechii” Myslowice. Niepowodzenia dosięgają sekcję brydżową, która w początkach lat 80 – tych rywalizuje w zaledwie w klasie A. Pamiętny w dziejach Polski okres lat 1981 – 1983 to dla działaczy „Skawy” jak już wspomniano zmaganie się z trudnościami ekonomicznymi, co wydatnie podkreśla bilans finansowy klubu za rok 1981, kiedy mimo otrzymanych dotacji zewnętrznych w wysokości 266 781 zł, w kasie klubowej odnotowano deficyt w wysokości 53 115 zł. W połowie lat 80 – tych, kiedy funkcję prezesa klubu obejmował Franciszek Piecek, zarejestrowane w LKS „Skawa” były 352 osoby, z czego 308 stanowili czynni zawodnicy i zawodniczki skupieni nadal w czterech działających sekcjach. W Sprawozdaniach Zarządu za lata 1985 – 1987 znajdujemy również adnotacje dotyczące zarządzania w tym okresie przez klub parkingiem samochodowym ulokowanym przy ul. gen. Sikorskiego, a następnie o zleceniu przez Urząd Miasta i Gminy pozwolenia na administrowanie przez LKS „Skawa” również parkingu umiejscowionego na dzisiejszym Placu Jana Pawła II. Decyzje powyższe miały umożliwić Zarządowi LKS – u poprawę stanu kasy klubowej, gdyż prowadzenie działalności gospodarczej przez klub było zgodne z j ego statutem. Tym samym już w roku 1985 odnotowany został zysk w wysokości 4 603 zł, z czego odprowadzono podatek dochodowy – 3 664 zł, a w roku kolejnym wypracowano dochód 9 023 zł, z czego w klubowej kasie po uiszczeniu podatku pozostała należność 3 467 zł. Wyraźna poprawa ekonomiki klubowej skłoniła Zarząd do wyasygnowania z dotacji z Wydziału Kultury Fizycznej i Sportu Urzędu Wojewódzkiego oraz z środków własnych, odpowiednich kwot przeznaczonych na remont pomieszczeń klubowych na obiekcie piłkarskim, wymiany podłóg sali gimnastycznej w LO Wadowice czy drobnych prac naprawczych murawy, płyty głównej do piłki nożnej, a także poczyniono zakup specjalistycznych narzędzi i urządzeń do konserwacji nawierzchni boisk piłkarskich. Spore sukcesy w drugiej połowie lat 80 – tych odnotowała sekcja koszykówki prowadzona przez trenerów Michała Ogiegłę i Adama Kunowskiego. Wysokie lokaty uzyskiwane w Lidze Międzywojewódzkiej skłoniły Zarząd do rozważań nad dofinansowaniem tej sekcji celem uzyskania awansu do II Ligi Państwowej, gdyż, jak zauważono, sekcję piłki koszykowej i jej szkoleniowców, stać na to, aby o sporcie naszego miasta było głośniej w kraju. Poprawa koniunktury finansowej wpłynęła nadto na wzrost jakości gry również piłkarzy, którzy mimo odejścia kilku czołowych zawodników, w sezonie 1986/87 uczcili jubileusz 80 – lecia „Skawy” Wadowice, zdobywając w 26 meczach klasy A 37 punktów, co w konsekwencji w końcu sezonu uplasowało wadowickich piłkarzy na pierwszym miejscu w rozgrywkach i dało im awans do Ligi Okręgowej. Rok 1987 był również szczęśliwym dla juniorów starszych i juniorów młodszych, którzy odpowiednio wywalczyli II i III miejsce w swoich rozgrywkach ligowych. Podobnie sytuacja przedstawiała się w przypadku sekcji siatkarskiej, której reprezentantki grupy senior uzyskały w roku 1987 awans do Klasy Międzywojewodzkiej – śląskiej, a z kolei juniorki starsze zakończyły rywalizację w tym roku na wysokiej III pozycji. W pamiętnym sezonie 1986/87 nie powiodło się jedynie przedstawicielom brydża sportowego, którzy nie uzyskali wybitnych rezultatów, co z kolei nadrobili już jesienią 1987 r., kiedy zajęli I lokatę w Lidze Okręgowej i, jak zauważono, w przypadku tej sekcji należy się liczyć z jej startem w eliminacjach o awans do II ligi. Rok 1987 zapisał się na kartach historii „Skawy” Wadowice nie tylko z powodu wybitnych osiągnięć sportowych jej zawodników czy znaczącej poprawy jakości bytowej klubu, ale także w związku z nadzwyczaj uroczystymi obchodami jubileuszu 80 – lecia KS „Skawa”. W roku tym wydano monografię pt. „Klub Sportowy Skawa” autorstwa Rafała Tatki uświetniającą uroczystości jubileuszow, ponadto zorganizowano w Domu Kultury okolicznościowe spotkanie zawodników, działaczy i sympatyków, a także przedstawicieli świata sportu i lokalnej administracji. Lata 1988 -1990 były okresem stabilizacji sportowej dla wyszczególnionych uprzednio sekcji, których reprezentanci rywalizowali z różnym skutkiem w rozgrywkach ligowych, do których awansowali w poprzednich sezonach. Największą popularnością, wśród zarejestrowanych w 1988 roku 314 zawodników, nadal cieszy się piłka nożna, która w tym czasie reprezentowana jest kolejno przez: seniorów rozgrywających swoje mecze w Lidze Okręgowej i w klasie rozgrywkowej stopnia B, drużynę juniorów starszych (w sezonie 1988/89 wywalczyli III miejsce w Lidze Juniorów województwa bielskiego), drużynę juniorów młodszych ( środek tabeli w 14 zespołowej Lidze Województwa Bielskiego) i drużynę trampkarzy (współzawodnicząca w lidze trampkarzy podokręgu wadowickiego, w której wywalczyła II miejsce w sezonie 1988/89 z 38 punktami, jednocześnie zdobywając 86 bramek, a tracąc zaledwie 26). W przypadku I – ej drużyny, w roku 1989 zajęła ona VI miejsce w tabeli, uzyskując 18 punktów, z kolei jesienią sezonu 1989/90 VII lokatę, co, uwzględniwszy eskapizm kilku czołowych zawodników z drużyny jak m. in. Zygmunt Ogiegło, Piotr Góra, Jan Kwarciak, Jerzy Harańczyk, Jarosław Figura, Paweł Zguda, Tomasz Pękała, Bogusław Jamróz czy Stanisław Góralczyk, można uznać za spory sukces. Na szczególną uwagę z okresu. kadencji prezesa Antoniego Sordyla, zasługuje uchwała Zarządu, mocą której I zespół siatkarek zgłoszono w roku 1988 do rozgrywek krakowskiej Ligi Międzywojewódzkiej, co, jak czytamy w Sprawozdaniu za rok 1988/89, poczyniono ze względu na mierny poziom w Lidze bielskiej. W kolejnym sezonie w rywalizacji w Lidze krakowskiej zawodniczki LKS – u.
zdobyły awans do Ligi Międzywojewódzkiej. Z pozostałych drużyn żeńskiej sekcji siatkówki, jedna, a mianowicie juniorki starsze w roku 1990, zostały wycofane z rozgrywek ze względu na zgłoszenie się do ligi, w tej kategorii wiekowej, zaledwie dwóch drużyn. Pozostałe zawodniczki z grup juniorek młodszych i młodziczek zajmowały lokaty w drugiej połowie tabeli. Z różnymi skutkami rozgrywali swoje mecze także koszykarze, których sekcja do rywalizacji sportowej zgłosiła 4 drużyny, a mianowicie: zespół I – do Idasy międzywojewódzkiej, II – do Ligi Okręgowej, juniorów starszych – do Ligi Międzywojewódzkiej okręgu krakowsko – rzeszowskiego i chłopców starszych do rozgrywek młodzieżowych. Bardzo dobrze spisywali się zawodnicy I – ej drużyny, którzy w sezonach 1987/88 i 1988/89 wywalczyli kolejno pozycje III i IV w swojej klasie rozgrywkowej, a w roku 1987 w walce o awans do II ligi zostali wyprzedzeni tylko przez Unię Tarnów. Równie dobrze na kanwie sportowej radził sobie pod wodzą kapitana Alojzego Chinie-la, dziewięcioosobowy zespół brydżystów, którzy w Lidze Okręgowej bielsko – bialskiej, w sezonie 1987/88 zdobyli miejsce III, a na zakończenie rundy jesiennej w 1988 r. już miejsce II. Należy również wspomnieć, iż mecze swoje, jako gospodarz, reprezentanci brydża sportowego rozgrywali w funkcjonującej do dnia dzisiejszego świetlicy Komitetu Osiedlowego (dzisiaj Rady Osiedlowej) nr 3 na Osiedlu XX – lecia PRL Reasumując działalność klubu „Skawa” w końcu lat 80 – tych, należy zaznaczyć, że dużą przedsiębiorczością wykazał się ówczesny Zarząd, który, mimo wysokiej inflacji i kryzysu gospodarczego wynikającego z realizowanej wówczas w Polsce transformacji ustrojowo – politycznej, zapobiegł katastrofie fiskalnej klubu, przede wszystkim dzięki zwiększeniu dochodów ze statutowej działalności gospodarczej, aczkolwiek, jak stwierdzono w Sprawozdaniu za okres 1988 – 1989, prowadzone analizy nie zapobiegły okresowym I trudnościom płatniczym.

LATA 1989 —1999
OSTATNIA DEKADA DZIAŁALNOŚCI LKS „SKAWY.:
Zmiany polityczne i gospodarcze, następujące w Polsce w latach 1988 – 1990, w dużym stopniu wpłynęły także na działalność klubu w pierwszej połowie lat 90 – tych, szczególnie w kwestii finansowania statutowej działalności „Skawy”. Dotychczasowa działalność gospodarcza klubu po roku 1990 zostaje zawieszona i jak wynika ze „Sprawozdania z działalności finansowej LKS „Skawa” Wadowice za rok 1993″, w tym okresie n ie była przez Zafząd prowadzona żadna inicjatywa gospodarcza. Baza finansowa ldubu w tym czasie opierała się przede wszystkim na współpracy z miejscowymi, w dużym stopniu prywatnymi, firmami i zakładami, którym za wsparcie oferowano miejsca re klamowe na stadionie i strojach zawodników. Przykładowo, w roku 1993 z tego tytułu uzyskano dochód w wysokości 393 050 000 zł, co stanowiło blisko 70 % całkowitego budżetu klubu wynoszącego wówczas 528 684 129 zł. Dla porównania drugi wtenczas, w kolejności dochód, przeznaczony na szkolenie dzieci i młodzieży uzyskano z dotacji z Urzędu Wojewódzkiego w Bielsku – Białej i wynosi’ on 73 914 100 zł. Spośród najważniejszych sponsorów i darczyńców ówczesnej „Skawy”, można wymienić m. in. Zakłady Przemysłu Cukierniczego „Skawa; Zakład Piekarski Stanisława Zgudy, Okręgową Spółdzielnię Mleczarską, Zakład Jajczarsko – Drobiarski, Zakład Bumar – Fumis czy Firmę „Maspex’: W okresie lat 90 – tych pod auspicjami LKS „Skawa” Wadowice funkCjonowaly trzy sekcje sportowe, a były to mianowicie: sekcja piłki nożnej, sekcja koszykówki i sekcja piłki siatkowej. Największą popularnością w tym okresie cieszyła się sekcja piłki nożnej, która w pierwszej połowie lat 90 – tych obejmowała grupy: seniorów (drużyna I i drużyna II), juniorów, trampkarzy i tzw. orlików. W Sprawozdaniach za działalność sekcji piłki nożnej za lata 1992 – 1993 spotykamy się z adnotacją, iż corocznie udział w zajęciach sekcji odbywało ok. 150 czynnych zawodników, a także tzw. grupa naborowa licząca nierzadko ponad 100 osób. Spośród wyróżniających się wtenczas piłkarzy „Ska-wy” w Sprawożdaniach wyszczególnieni są: Mieczysław Wójtowicz, Janusz Kajdas, Marek Praciak, Jarosław Tyrała, Jacek Skowron, Adam Madej, Piotr Pażdziora i Piotr Góra. W latach tych dużą aktywność wykazywał ponadto II zespół seniorów, który awansował z klasy C do B, a także zdobył Puchar Polski na szczeblu podokręgu. W przypadku sekcji koszykówki w roku 1992 nastąpiła zmiana na stanowisku trenerskim, gdzie, zasłużonego dla tej dyscypliny sportu w Wadowicach, Michała Ogiegłę, zastąpili Marek i Adam Kunowscy. W roku 1992 sekcja nie prowadziła drużyny seniorów, która została rozwiązana po ustąpieniu trenera Ogiegly, a jedynymi reprezentantami tej dyscypliny sportowej w Wadowicach byli juniorzy i kadeci.
Od roku 1993 przy pomocy dotacji z Magistratu i Urzędu Wojewódzkiego w Bielsku – Białej utworzono przy sekcji koszykowej zespół obejmujący uczniów szkół podstawowych w wieku 13 – 15 lat, przygotowujących się do rywalizacji o słynny Puchar im. Tadeusza Michałowskiego, a także Zgłoszono drużynę do rozgrywek międzywojewódzkich w oparciu o zawodników 17 – letnich. Trener Marek Kunowski w Sprawozdaniu z działalności koszykówki za okres 1992 – 1993, podaje liczbę 35 aktywnych zawodników uczestniczących natenczas w pracy sekcji. Na szczególną uwagę zasługuje także fakt, iż Zarząd Klubu, mimo nie najlepszych notowań finansowych w tym okresie, wyasygnował odpowiednie środki pieniężne, które umożliwiły w sierpniu 1993 r. skoszarowanie zawodników klasy senior na 10 – dniowym obozie w Makowie Podhalańskim. Spośród zapamiętanych wówczas meczów z udziałem wadowickich koszykarzy należy wymie-
nić m. in. zwycięską potyczkę z drużyną MKS „Krakus”, pretendentem w tym czasie do awansu do II ligi. Z sekcji tej trener Marek Kunowski we wspomnianym już Sprawozdaniu wśród wyróżniających się zawodników wymienia: Andrzeja Kowalczyka, Mirosława Kwaśnego, Marcina Malinowskiego, Bartłomieja Wygona, Mariusza Proroka, Sebastiana Gołębia, Janusza Mierzwę, Krzysztofa Cichonia, Piotra Wiktora i Dominika Żaka. Ostatnią, funkcjonującą w omawianym okresie, sekcją była żeńska sekcja piłki siatkowej, która obejmowała: drużynę seniorek, rozgrywającą swoje zawody w klasie międzywojewódzkiej grupy B w Krakowie, juniorek starszych i młodszych, grających odpowiednio w Lidze Wojewódzkiej Juniorek Starszych i Młodszych w Bielsku – Białej, a także grupę młodziczek. Kierownikiem sekcji aż do roku 2000, był animator tej sekcji przy „Skawie”, Józef Bernaś, z kolei trenerem seniorek i obydwu grup juniorskich był Andrzej Gawroński, w przypadku młodziczek zespół prowadził trener Grzegorz Michna, a następnie Grażyna Gwoździewicz. W początkowych latach 90 – tych sporym sukcesem siatkarek „Skawy” było zajęcie II miejsca w krakowskiej grupie B Ligi Międzywojewódzkiej, co dawało zawodniczkom szansę gry w zawodach grupy A. Jednak ze względu na bardzo młody wiek reprezentantek „Skawy” (najstarsze z zawodniczek miały wówczas 18 lat) zrezygnowano z udziału w tej klasie rozgrywkowej. Kierownik Józef Bernaś w „Sprawozdaniu z działalności sekcji za lata 1992 – 1994″ w gronie zawodniczek, które mimo wieku juniorskiego wywalczyły wspomnianą wysoką II lokatę w swoich rozgrywkach wymienił: Monikę Pykę, Małgorzatę Karcz, Agatę Skowron, Monikę Janusiewicz, Renatę Wodniak, Weronikę Zaczyńską, Magdalenę Warmuz, Monikę Nidecką i Katarzynę Gawędę. W przełomie roku 1992/93 Zarząd klubu rozważał powołane nowej sekcji, a mianowicie cyldotrialu. Jednakże brak merytorycznego opiekuna oraz trudności finansowe uniemożliwiły zrealizowanie tej koncepcji. Wspomniane trudności finansowe wyniknęły w znacznym stopniu również w związku z niezbędną potrzebą przeprowadzenia w roku 1992 renowacji budynku, w tym m. in. wymiany poszycia dachowego oraz malowania pomieszczeń i elewacji. Całkowity koszt tych remontów przekroczył niebagatelną sumę 80 000 000 zł.
Szczególny dla działaczy, sportowców i sympatyków wadowickiej „Skawy”, był rok 1992, nie tylko z tytułu przeprowadzonych wysiłkiem Zarządu remontu obiektów klubowych, ale także w związku z wizytą w Wadowicach legendarnego trenera reprezentacji Polski w piłce nożnej z lat 70 – tych, Kazimierza Górskiego, który swoją obecnością uświetnił obchody 85 – lecia działalności „Skawy” Wadowice.
Druga połowa lat 90 – tych to przede wszystkim stabilizacja działalności sekcji siatkarskiej, która, dzięki bardzo dobrej współpracy z miejscowymi Zakładami Przemysłu Cukierniczego, a także bezgranicznemu poświeceniu jej działacza Józefa Bernasia i
pierwszego trenera, Andrzeja Gawrońskiego, m. in. w roku 1995 miała możliwość przygotowywać się do nowego sezonu podczas kilkudniowego zgrupowania we Włoszech. W latach kolejnych grupa seniorek wywalczyła awans do HI Ligi Krakowskiej. Końcowy okres XX wieku był dominacją sportową w LKS „Skawa” sekcji koszykarskiej, a przede wszystkim zespołu juniorów prowadzonych przez Adama Kunowskiego, przy wsparciu ówczesnego kierownika sekcji Marka Kunowskiego, którzy wiosną roku 1998 zakwalifikowali się do półfinałów Mistrzostw Polski Juniorów rozgrywanych w Lublinie, gdzie zdobyli pierwsze miejsce. Sukces ten następnie umożliwił koszykarzom „Skawy” udział w finałowym turnieju Mistrzostw Polski w Toruniu, gdzie na 8 startujących drużyn, „Skawa” zajęła chlubne IV miejsce ustępując sportowo tylko takim drużynom jak: Trefi Sopot, MOSM Bobry Bytom i gospodarzom turnieju AZS – owi Toruń, a pozostawiając za sobą: „Start” Lublin, MKS Aspro Wrocław, „Polonię” Warszawę i Nartę” Szczecin. Na szczególną uwagę zasługuje fakt, iż poza sukcesem drużynowym, indywidualną nagrodę odebrał, występujący w barwach „Skawy: Grzegorz Radwan, który, zdobywając w turnieju 130 punktów dla swojej drużyny został najlepszym strzelcem imprezy. Poza Radwanem w Mistrzostwach brali udział również: Tomasz Gabor, Dariusz Miłoń, Jarosław Rusin, Dariusz Rusin, Sebastian Skrok, Marcin Sulikowski, Artur Szymonek i Tomasz Wata. W przypadku sekcji piłki nożnej, największym powodzeniem wśród sympatyków, cieszyły się mecze drużyny I seniorów, która występowała wtenczas w Lidze Okręgowej. Wśród piłkarzy, reprezentujących wówczas LKS „Skawę” Wadowice, pojawiają się nazwiska m. in. R. Paździora, I. Paździora, Kolber, Miarka, Jamróz, Odrowąż, Madej, Gurdek, Radoń, Żak, Błachut, Graca, Wiecheć, Woźniak, Skawina, Kasprzycki, Harańczyk, Listwan, Figura, Kupczyk, Dyrcz, Mikołajczyk, Pawłowski, Wozytko, Gąsiorowski. Ważnym akcentem w działalności klubu w tym czasie były obchody 90 rocznicy powstania KS „Skawa”, podczas których poświęcono odnowiony sztandar klubowy, a także uhonorowano zasłużonych działaczy i zawodników LKS – u. W latach 1997/1998, jak podano podczas zebrania sprawozdawczego, do klubu „Skawa” należało 430 zawod-
ników, którzy byli skupieni w 3 wymienionych powyżej sekcjach, przy czym podzielone one były w sumie na 14 drużyn. Zarząd Klubu, któremu przewodnićzył prezes Kazimierz Błachut, także w roku 1998 mógł poszczycić się ukończeniem trybuny z widownią, na której zainstalowano 1010 plastikowych krzesełek, służących widzom do dnia obecnego.
tutowym działania MKS – u, było i jest propagowanie i organizowanie rozwoju sportu wyczynowego, rekreacji, kultury fizycznej i turystyki, a także dbałość o kształtowanie aktywnego uczestnictwa dzieci i młodzieży w kulturze fizycznej […]. Dlatego też od roku 2000 do czasu obecnego przy MKS „Skowie” dominują grupy dziecięco – młodzieżowe, które w perspektywie czasu mogą stanowić podwalinę rozwoju sportowego klubu.

LATA 2000 – 2006
„SKAWA!’ POD PATRONATEM MIASTA
Początek wieku XXI, a zarazem nowego milenium, był dla klubu „Skawa” jednym z ważniejszych okresów w ostatnich latach. Mianowicie dnia 28.11.2000 r. Zarząd „Ska-wy” uwzględniając aspekty utylitarne zadecydował o wystąpieniu klubu po 38 latach w struktur Zrzeszenia Ludowych Związków Sportowych i przejścia pod patronat miejsk i, co oznaczało, de facto zmianę statutu klubu. Miejski Klub Sportowy „Skawa” Wado-wice, który zostaDzarejestrowany w rejestrze stowarzyszeń kultury fizycznej i związków sportowych Sądu Okręgowego w Bielsku – Białej, uznany został, według zatwierdzonego statutu za kontynuatora tradycji sportowych w Wadowicach, przy czym środkiem sta-
W roku 2000 sukcesy odniosły siatkarki, mianowicie drużyna juniorek młodszych, najpierw zakwalifikowała się do ćwierćfinałów Mistrzostw Polski rozgrywanych w Łodzi, w których Wadowiczanki zajęły II lokatę, uprawniającą zespół do startu w turnieju finałowym Mistrzostw Polski. Zawody te odbyły się w Warszawie, gdzie drużyna rywalizując z zespołami: Gwardii Wrocław, Gedanii Gdańsk i Skry Warszawa zajęła ostatecznie miejsce III. Drużynę juniorek młodszych w warszawskim turnieju reprezentowały: Jolanta Sabuda, Eunika Twardowska, Magdalena Turek, Agnieszka Świątek, Ewelina Nędza, Izabela Nowak, Dorota Kukuła, Marta Widlarz, Izabela Pieczonka, Mariola Wysogląd, Barbara Koźbiał i Joanna Korczak W kolejnym sezonie 2000/01 ta sarna drużyna uczestniczyła niestety bezskutecznie
w ćwierćfinałach Mistrzostw Polski w Ostrowcu Św. . Następnie także w 2001 r. również o prawo gry w turnieju półfinałowym Mistrzostw Polski i także w Ostrowcu św walczyły juniorki starsze, które musiały podobnie jak młodszy zespół uznać wyższość rywalek. W tym okresie grupa seniorek, spośród których 14 zawodniczek nie ukończyło lat 18, awansuje z IV Ligi Małopolskiej do Ligi III, która jest utrzymywana do roku 2007. W międzyczasie w roku 2004 dochodzi do roszad w sztabie szkoleniowym, gdyż opiekę nad drużyną młodziczek przejmuje od trenera Andrzeja Gawrońskiego, ówczesna zawodniczka sekcji siatkarskiej „Skowy”, Anna Widlarz.
W danym okresie ponowne duże sukcesy odnoszą młodsi zawodnicy sekcji piłki koszykowej, mianowicie kadeci prowadzeni nadal przez Adama i Marka Kunowskich w roku 2001 w finałach Mistrzostw Polski rozgrywanych w Prudniku zajęli zaszczytne VIII miejsce. Kolejny sukces przypada grupie juniorów starszych, którzy w sezonie 2003/04 w półfinałach Mistrzostw Polski po przegranej rywalizacji z faworytami turnieju Śląskiem Wrocław (późniejszy Mistrz Polski) i Basketem Chorzów (zdobywca III miejsca w fazie finałowej turnieju) zajeli wysoką XIII lokatę. Niestety w tym samym czasie regres dotknął grupy seniorów rywalizującej w III Lidze Wojewódzkiej., co było konsekwencją faktu, iż zespół ten po odejściu czołowych zawodników, w większości zdobywców IV lokaty w Mistrzostwach Polski w roku 1998, oparty został na zawodnikach drużyny juniorów starszych. W roku 2005 następuje zmiana na stanowisku trenerskim, gdzie „brązowy” duet (zajęcie IV miejsca w Mistrzostwach Polski, gwarantuje zdobycie brązowego medalu) Marek Kunowski i Adam Kunowski został zastąpiony przez dotychczasowego trenera żeńskiej drużyny „Madix” Wadowice, a następnie UKS Iskra Klecza Dolna, Tomasza Kuzię. Jednocześnie przy sekcji koszykówki rozpoczęto treningi z dziećmi z klas od 4 do 6, szkoły podstawowej, które zainicjował znany z długoletniej pracy z tą sekcją, trener Michał Ogiegło. Ostatecznie grupa młodzików została zgłoszona do rozgrywek jesienią 2006 r. Drużyna ta dzięki zaangażowaniu działaczy, trenerów, a także rodziców występujących zawodników, mimo swojej inauguracji w Lidze Młodzików, na koniec sezonu 2006/07, zajęła miejsce VII. W międzyczasie, Zarząd MKS „Skawd, uwzględniwszy słabszą postawę sportową, podjął decyzję o likwidacji grupy seniorów i tym samym od roku 2006 sekcja składa się z drużyn: chłopców i miodzików.
Duże emocje w początkach wieku XX wzbudzały występy zawodników sekcji piłki nożnej, która składała się w roku 2000 z drużyn:,seniorów drużyny I, seniorów drużyny II, juniorów, trampkarzy i żaków, do których w tym czasie należało 145 piłkarzy. W sezonie 2002/03 drużyna I seniorów, występująca dotychczas w Lidze Okręgowej, dzięki bardzo dobrej postawie sportowej piłkarzy po 32 kolejkach, zajęła miejsce I r
w tabeli ligi, zdobywając 62 punkty, wyprzedzając drugi zespół, Bolesław Bukowno różnicą 2 punktów. Wśród rozegranych w tym pamiętnym sezonie meczów, na uwagę zasługuje spotkanie z Iskrą Klecza Dolna, w którym zwycięstwo „Skawy” stosunkiem 2:0 nad lokalnym rywalem, obserwowało blisko 1500 widzów. Kolejny sezon 2003/04 zawodnicy wspomnianej drużyny rozpoczęli, w grupie zachodniej N Ligi, w której zajęli miejsce VI, zdobywszy 48 punktów. W roku kolejnym, 2005 zespół niestety nie utrzymał swojej pozycji w wywalczonej przed dwoma laty IV Ligi. Zanim jednak doszło do degradacji seniorów, jesienią 2004 r. decyzją Zarządu Klubu zlikwidowano II drużynę, co było m. in. konsekwencją braku funduszy na jej utrzymanie. Sezon 2005/06 seniorzy, ponownie rozpoczęli w Lidze Okręgowej, a z kolei po reorganizacji rozgrywek piłkarskich, od jesieni roku 2006 występują w nowo utworzonej V Lidze krakowsko — wadowickiej.
W roku 2005 Zarząd, któremu przewodniczy prezes Maciej Koźbiał powołał pod egidą MKS „Skawa” Wadowice sekcję tenisa stołowego, której prowadzenia podjął się trener Dariusz Bielański. Sekcja ta oparła swoje struktury na kanwie zlikwidowanej drużyny „Technik” Wadowice, która była jak podaje D. Bielański, z kolei od roku 199 sukcesorem klubu LZS Gorzeń, gdzie propagatorem tej dyscypliny sportowej
był wówczas trener Jacek Wójcik. W roku 2006 zespół zadebiutował w V Lidze, w której wadowiccy zawodnicy w roku inauguracyjnym zdobyli III lokatę, na VIII zespołów występujących, co można uznać za sukces uwzględniwszy fakt, iż drużyna ta oparta była na zawodnikach grupy: juniorów i kadetów. Poza rozgrywkami ligowymi tenisiści „Ska-wy” reprezentowali ldub również w zawodach indywidualnych, w tym przede wszystkim w Mistrzostwach Wojewódzkich, gdzie dwójka: Bartosz Giza i Aleksandra Kapnik w klasie żaków zajęła czołowe lokaty.

ROK 2007
100 – LAT „SKAWA” WADOWICE
W roku jubileuszowym 100 – lecia „Skawy” Wadowice, na szczególną uwagę zasługują wyniki sportowe osiągane przez zawodników sekcji piłki nożnej, którzy są skupieni w 6 drużynach: orlików, żaków, trampkarzy, juniorów młodszych, juniorów starszych i seniorów. Najlepszymi rezultatami mogą poszczycić się juniorzy młodsi i starsi. Zarówno pierwsi, jak i drudzy są liderami swoich rozgrywek w Klasie Okręgowej, przy czym na 4 kolejki przed zakończeniem sezonu juniorzy młodsi mają 10, z kolei juniorzy starsi 9 punktów przewagi nad drugim zespołem w tabeli. Przed realną szansą awansu do wyższej klasy rozgrywkowej stają seniorzy, którzy na 6 kolejek, Przed finałem ligi zajmują IV lokatę, tracąc do lidera z Sulkowic zaledwie 4 punkty.
Spośród pozostałych sekcji znaczącym sukcesem mogą pochwalić się tenisiści stołowi, a wśród nich przede wszystkim: Kamil Kciuk, Mateusz Tymoszczuk i Marek Szymankiewicz, którzy stanowią zaplecze kadry Województwa Małopolskiego w kategorii żaków. Obecnie sekcja skupia zawodników w grupach: żaków (zarówno dziewczynki, jaki i chłopcy), młodzików, kadetów i juniorów. Przy czym w klasie juniorskiej występuje tylko jeden zawodnik, Wiktor Kwarciak. Kolejną sekcją, jest piłka koszykowa, której zawodnicy aktualnie występują pod opieką trenera Michała Ogiegly w dwóch kategoriach wiekowych: chłopców i młodzików. Sekcję reprezentuje natenczas 20 – 22 zawodników. W przypadku sekcji piłki siatkowej, jest wielce prawdopodobnym, iż siatkarki zostaną wycofane z rywalizacji w III Lidze, a rozgrywki w kolejnym sezonie rozpoczną od Ligi IV, co jest efektem znaczącego odmłodzenia reprezentacji III – ligowej.
W bieżącym, jubileuszowym rokuz inicjatywy trenera Andrzeja Gawrońskiego i przy aprobacie członków Zarządu najprawdopodobniej zostanie”reaktywowana po 28 latach niebytu męska sekcja siatkówki, która cieszy się aktualnie wśród wadowickiej młodzieży nie bywałą popularnością.

GALERIA: 

 

**Powyższy tekst, zdjęcia pochodzi z książki “1907-2007 – stulecie Skawa Wadowice”. Opracowanie i przygotowanie: Konrad Meus.